In vitro dzieci urodzone z pragnien i milosci

W obecnych czasach wiele kobiet nie może zajść w ciążę metodą naturalną i jedynym sposobem na urodzenie potomka jest pozaustrojowe zapłodnienie. Od lipca 2014 roku, dzięki refundacji, cena zapłodnienia invitro, wynosi od 6000 do 8000 tysięcy złotych. Nie jest to zbyt doprecyzowane, ponieważ kliniki same ustalają ceny wizyt i samych zabiegów.

Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje prawie wszystkie preparaty do stymulacji, oraz zabiegi, ale całkowity koszt zależy od ilości badań laboratoryjnych, zastosowanych metod leczenia, ilości leków, i ich rodzaju, bo nie wszystkie są refundowane. Kalkulując koszta należy również wliczyć pierwszą wizytę, badania, oraz inne wstępne procedury. Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego, jest przewidziany na lata 2013- 2016 i prawdopodobnie nie uzyska dalszego wsparcia ze strony państwa z  nowym rządem na czele. Wszystkie pary, które zakwalifikowały się do tego programu, jeżeli przeszły już wstępne badania, które nie są refundowane, a niestety dość kosztowne, mogą właściwie za darmo poddać się zabiegowi in vitro. Program pozwala na skorzystanie z trzech prób zapłodnienia pozaustrojowego. Największy koszt to punkcja jajników (ok. 1500 zł.), zapłodnienie (ok. 3500 zł.), oraz transfer zarodków (ok. 1000 zł.), ale pary, które uzyskały refundację, nie ponoszą kosztów. Leki do stymulacji hormonalnej, które również generowały duże koszty, są refundowane, zarówno dla pacjentek objętych rządowym programem leczenia, jak i dla tych, które się nie zakwalifikowały. Dokładnej kwoty nie sposób określić, ponieważ u niektórych par wystarczą proste badania, a inne pacjentki potrzebują wielu różnych stymulacji przed zabiegiem, a nawet leczenia. Same wizyty to także wysoki koszt. W Polsce, co ósma para ma problemy z poczęciem dziecka, a często metoda in vitro jest jedyną szansą na potomka. Z programu rządowego mogą skorzystać pary, ze stwierdzoną bezwzględną przyczyną niepłodności, lub udokumentowanym, nieskutecznym, rocznym leczeniem. Natomiast kobiety, które wcześniej miały problemy z donoszeniem ciąży, lub skończyły czterdzieści lat, nie kwalifikują się do refundacji. Nie jest to dyskryminacja, bo wiek i zdrowie kobiety, mają decydujący wpływ na powodzenie zabiegów.